Ania i Agnieszka przez rok pracowały w Sunyani w Ghanie. Ich wolontariat polegał naciągłej opiece nad podopiecznymi Domu dla Chłopców Ulicy, a także na prowadzeniu oratorium w weekendy. Dziewczyny mają nadzieję, że dzięki ich pracy, chłopcy mają szansę odzyskać nadzieję na lepszą przyszłość, a pozytywne doświadczenia przekazać na zewnątrz – rówieśnikom i swoim rodzinom. O tym kogo czas poGHANiA, a kogo nie można przeczytać na BLOGU
Grupa Jerozolimska
W skład naszej ekipy weszło siedmioro wolontariuszy: Alicja Kalinowska, Iwona Lipińska, Joanna Dych, Agnieszka Wicińska, Paulina Olejniczak, Emilia Wojtczak, Hubert Śmieciuch oraz ks. Krzysztof Szymczak SDB. Przez pięć tygodni przebywaliśmy w Jerozolimie na Górze Oliwnej, gdzie Siostry Elżbietanki prowadzą Dom Pokoju dla dzieci, które nie mają rodziców lub których rodziny są w trudnej sytuacji. Obecnie przebywa w nim dziesięć maluchów i jedynaście nastolatek, którymi zajmują się trzy siostry: s. Szczepana, s. Lidia, s. Donata.
Przez miesiąc dzieliliśmy z nimi codzienność – wszystkie trudy i radości. Do naszych codziennych zadań należało odprowadzanie i przyprowadzanie dzieci ze szkoły, pomoc w lekcjach, organizacja wolnego czasu poprzez wspólną zabawę, gry, warsztaty, pomoc w codziennych czynnościach, pilnowanie aby każdy z nich trafił w koncu do łóżka :) W wolnym od dzieci czasie wykonywaliśmy zadania, ktore powierzała nam siostra m.in. sprztąnie domu, pomoc przy gotowaniu, drobne naprawy krawieci, znaczenie ubrań, przygotowanie zeszytow i książek do szkoły. Oprócz tego naszym panom udało się zbudować uroczy domek do zabaw, a nam stworzyć skalniak.
Był to czas pracy, sprawdzenia siebie, pokonywania różnych barier, wielka nauka pokory, czas modlitwy, rekolekcji i to w miejscu, gdzie Jezus żył, nauczał i zginął za nas... Więcej o naszych przeżyciach można przeczytać na na BLOGU
Magda Matczak i Kasia Banaszak
Magda i Kasia do Freetown w Sierra Leone pojechały jako wolontariuszki Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego „Młodzi Światu”. Dziewczyny zamiarem krótkoterminowego wolontariatu w Afryce nosiły się już od dawna. I oto się udało! Pracowały z dziećmi i młodzieżą podczas półkolonii, a głównym celem ich pracy była organizacja czasu wolnego poprzez różnorodne warsztaty oraz lekcje tematyczne. Choć w Sierra Leone spędziły tylko 2 miesiące, to jednak wróciły zauroczone tym krajem i ludźmi tam żyjącymi! Więcej o ich wyjeździe mozna przeczytac na BLOGU
Ala Kalinowska
W lipcu 2010 roku pracowała w Albanii, na placówce salwatoriańskiej. Jej zadaniem było organizowanie czasu wolnego dzieciom, np. poprzez zabawy sportowe i zajęcia plastyczne.
Kasia Banaszak (Kapri)
W sierpniu 2009 roku wyjechałam na 6-tygodniowy wolontariat do Zambii. Projekt "Wspieranie powszechnej edukacji w Kapiri Mposhi" został współfinansowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych w ramach programu Polska Pomoc Zagraniczna. Jednym z celów projektu było podniesienie jakości kształcenia w Kalulu School, szkole prowadzonej przez Siostry Misjonarki Świętej Rodziny. Wraz z wolontariuszką z Krakowa prowadziłam dwa szkolenia dla 33 nauczycieli nt. pedagogiki zabawy i twórczości. Pobyt w Zambii zakładał także organizację szkolenia dla 9 nauczycieli z Don Bosco College w Chingoli - miejscowości, położonej od Kapiri Mposhi ponad 400 km. Kurs miał na celu przygotowanie uczestników z zakresu metodyki nauczania w szkole. Więcej o tym wyjeździe można poczytać na BLOGU
Kasia Banaszak (Lusaca)
W styczniu 2008 roku wyjechałam na wolontariat do Lusaki - stolicy Zambii. Pracowałam na placówce misyjnej Sióstr Salezjanek. Roczny pobyt na południu Afryki był nie tylko rokiem pracy na rzecz innych i realizacji przydzielonych mi zadań, ale również czasem wzmożonej pracy nad samą sobą. W "City of Hope" na obrzeżach Lusaki uczyłam Social Studies w Szkole Podstawowej, byłam wychowawcą w Domu Dziecka dla dziewcząt z ulicy, zajmowałam się administracją w Szkole Zawodowej a także wykonywałam wiele innych obowiązków w zależności od bieżących potrzeb w Ośrodku. Na początku była chęć pomocy innym oraz poznania nowej kultury, ludzi i tamtejszej rzeczywistości. Jednak z biegiem czasu odkryłam, że jest to moje miejsce na ziemi. To własnie tam uczyłam się jak przebywać z ludźmi, nawiązywać z nimi relacje, rozmawiać i śmiać się, być z nimi a nie obok nich... Więcej informacji można zdobyć czytając LIST Z ZAMBII
Monika Laskowska
W 2009 roku przebywała przez pół roku w Zambii uczestnicząc w projekcie budowy szkoły.
Justyna Starosta
W 2008 roku wyjechała na misje, by pracować w Don Bosco Fambul, w Freetown jako pielęgniarka, prowadziła również zajęcia plastyczne dla dzieci (Sierra Leone).