„Młodzi Światu” to Salezjański Wolontariat Misyjny. Ośrodki wolontariatu skupione są w kilku większych polskich miastach. Nasz poznański oddział swoją formalną działalność rozpoczął 4. grudnia 2008 r. i mieści się przy Parafii p.w. św. Jana Bosko na Winogradach, gdzie do czerwca 2010 roku duszpasterzem wolontariatu był ks. Tomasz Bejm a obecnie tę funkcję przejął ks. Krzysztof Szymczak.
Nasz zespół tworzą wspaniali, energiczni i charyzmatyczni ludzie - w różnym wieku, na różnych etapach kształcenia i o rozmaitych zainteresowaniach. Miarą naszego wspólnotowego działania jest bowiem wspólny cel - chęć zrobienia czegoś dobrego, wyjścia poza obszar miłości własnej na rzecz niesienia pomocy tym, którym żyje się trudniej i którzy na tę pomoc czekają każdego dnia, w różnych zakątkach świata.
Każde wspólne dzieło powstaje przy kubku ciepłej herbaty i w twórczej, niepozbawionej humoru i radości, atmosferze. Z wielką radością przyjmujemy każdą nową osobę, czekamy na kolejne, bo im jest nas więcej, tym wzrasta szansa na efektywne działanie, kolejne pomysły i następne akcje. A nowa osoba wnosi świeże spojrzenie na wiele problemów, własną inwencję, cenne sugestie i jakże potrzebny wszystkim ożywczy, zwłaszcza w zimne jeszcze jesienne wieczory, entuzjazm.
Misja każdego wolontariusza rozpoczyna się tutaj - na miejscu. Istnieje bowiem wiele sposobów niesienia pomocy krajom rozwijającym się bez konieczności wyjazdu na dalekie misje. Tu na miejscu opracowujemy projekty, które wolontariusze realizują potem w danej placówce misyjnej, wymagającej tej konkretnej pomocy. Tu organizujemy akcje typu „Gwiazdka Misyjna”, festyny, prezentacje i spotkania, podczas których skupiamy się przede wszystkim na rozpowszechnianiu rzetelnej wiedzy o krajach rozwijających się.
Wszystkie nasze działania i formy aktywizacji służą także przygotowaniu się do pracy na misjach. Przygotowania te odbywają się w dwóch wymiarach: merytoryczno-praktycznym i duchowym. Większość z nas bowiem marzy o wyjeździe na placówkę misyjną i głównie z tego też względu znajduje swoje miejsce w strukturach wolontariatu „Młodzi Światu”. Z poznańskiego oddziału SWM wyjechało już sporo osób m. in. do Sierra Leone, Kenii, Zambii, Ghany i na Ukrainę.
Czekamy także na Ciebie!
Kasia Banaszak
W SWM "Młodzi Światu" działam od stycznia 2006 roku. W międzyczasie pracowałam przez rok w zambijskim domu dziecka i szkole. Wolontariat jest dla mnie wspaniałą przygodą oraz "prawdziwym spotkaniem" z Bogiem i drugim człowiekiem. Z wykształcenia i zamiłowania jestem pedagogiem oraz doradcą zawodowym. Interesuję się edukacją międzykulturową, z którą wiążę moją naukową przyszłość. Uwielbiam podróżować... po świecie i ludzkim umyśle. Dla przyjemności czytam, spaceruję i pływam. W myśl zasady "Nieistotne jest, co ci się w życiu przytrafia, ważne jest, co z tym zrobisz" czerpię z życia to, co najpiękniejsze. W SWM koordynuję pracę najwspanialszych wolontariuszy pod słońcem!
Alicja Kalinowska
Jestem związana z SWM od 2006 roku, chociaż moje zainteresowanie misjami sięga lat wcześniejszych. Kierując się poleceniem "Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali", staram się robić coś ponad wypełnianie zwykłych studenckich obowiązków. Dlatego z przyjemnością działam w SWM i Duszpasterstwie Akademickim "Don Bosco". Chętnie spędzam czas z ważnymi dla mnie ludźmi, podróżuję, tańczę, pływam kajakami lub pod żaglami, wędruję po górach... Fascynacja odmiennymi kulturami, zwłaszcza afrykańskimi, skłoniła mnie do podjęcia specyficznych studiów - etnologii. Powoli kończę też jeden z kierunków ekonomicznych. W SWM od początku bieżącego roku odpowiadam za koordynację działań naszego oddziału; przygotowywanie spotkań, kontakt z wolontariuszami i pilnowanie, by wszystko działało jak należy Jestem odpowiedzialna za pocztę mailową, więc jeśli coś do nas napiszesz, to najprawdopodobniej to właśnie ja Ci odpowiem:) Poza tym chętnie dzielę się moimi doświadczeniami z pracy na misji w Albanii.
Aleksandra Pszczoła
Z SWMem zaprzyjaźniłam się w 2009 roku po powrocie z Hwange w Zimbabwe, gdzie spędziłam rok swojego życia prowadząc ogólnorozwojowe zajęcia dla dzieci i młodzieży. Chcąc kontynuować pracę na rzecz krajów rozwijających się wróciłam do SWMu. W salezjańskim wolontariacie trafiłam na wspaniałych i zakręconych ludzi, którzy cenią sobie pracowitość, dobrą organizację i zabawę. Szeroka gama realizowanych projektów sprawia, że pomagając innym sami bardzo się rozwijamy i zbieramy ciekawe doświadczenie. Tak jest, chociażby, podczas spotkań w szpitalu z dziećmi z którym opowiadamy o tym jak żyją dzieci na Czarnym Lądzie. Zachęcam wszystkim do przyjścia na spotkanie SWMu bo to wspaniała przygoda, a wyjazd na misję to najcenniejsza lekcja jaką otrzymałam od życia.
Joanna Dych
Swoją przygodę z Saleziańskim Wolontariatem Misyjnym zaczęłam dopiero w styczniu, czyli całkiem niedawno. Mimo krótkiego stażu czuję się tu bardzo dobrze. Obecnie zajmuję się stroną SWMu na facebooku ;-) Na pierwszym spotkaniu, na którym byłam, przenosiliśmy biuro – noszenie mebli, segregatorów, dokumentów itd., niby nic takiego, ale poznałam wówczas wiele osób. To właśnie ludziom zawdzięcza się wspaniałą atmosferę i chęć do działania. Mam nadzieję, że będzie mi dane pojechać kiedyśna misję.Wwolnych chwilach (niestety moje studia pochłaniają dużo czasu)czytam książki. Poza tym moją małą pasją jest gotowanie dla znajomych i rodziny, nigdy dla samej siebie. Kocham góry, długie piesze wycieczki i wszystko co związane jest z ruchem na świeżym powietrzu. Dzięki bliskości i pięknie przyrody czuję bardziej obecność Boga.
Domíník Jandy
W SWM-ie jestem od końcówki 2008 roku. Jako, że studiowałem zaocznie, zdążyłem już zdobyć jakieś doświadczenie zawodowe. Zajmuję się w pracy tworzeniem stron internetowych. Miałem również możliwość poszerzenia swoich umiejętności przygotowując pod kątem technicznym tą właśnie stronę dla poznańskiego wolontariatu. Interesuje mnie też grafika komputerowa oraz reklama i tworzenie wizerunku w internecie. Tak poza tym lubię jeździć rowerem, często bywam w duszpasterstwie akademickim Don Bosco. Odkąd skończyłem studia zacząłem brać pod uwagę możliwość wyjazdu misyjnego, którą na pewien zawiesiłem.
Jacek Żuk
W Salezjańskim Wolontariacie Misyjnym działam od października ubiegłego roku. Choć nie jest to imponujący okres czasu, to jednak trudno mi już sobie wyobrazić swoje studenckie życie bez SWM-u. W czasie, który nie spędzam na Piotrowie, ani nie poświęcam na działania związane z wolontariatem zwykle staram się znaleźć chwilę na biegania. Sporo energii poświęcam też na kibicowanie ukochanej ZAKSIE, a czasem sięgam też po książki podróżnicze lub aparat fotograficzny. W SWM-ie zajmuję się stroną www (tak, tak, tą którą właśnie czytasz), a czasem też usiłuję projektować jakieś grafiki. Z racji na tak krótki staż jeszcze nie miałem okazji wyjazdu na placówkę misyjną, ale wciąż czekam na miejsce, gdzie będę potrzebny Bogu i ludziom!
Hubert Śmieciuch
Do Salezjańskiego Wolontariatu Misyjnego trafiłem przypadkiem (jeżeli można mówić o przypadkach) w listopadzie ubiegłego roku, a więc jestem jednym z "najświeższych" członków! O misjach myślałem już częściowo w liceum, ale wydawało mi się to bardzo egzotyczne i wątpiłem, czy kiedykolwiek będę miał odwagę i szansę włączyć się w prace misyjną. Poza SWM-em jestem Studentem drugiego roku Ekonomii na Uniwersytecie Ekonomicznym. Udzielam się w salezjańskim Duszpasterstwie Akademickim i Ruchu Akademickim Pod Prąd. Lubię pływanie, siatkówkę i ludzi z wolontariatu :D W SWM-ie nie mam jeszcze znaczącej funkcji, na razie wspieram swoją obecnością, ale wszystko przede mną :) Misje według mnie to świetny sposób, żeby pokazać, że świat to nie tylko pieniądze i egoizm, ale również miłosierdzie.
Agnieszka Wicińska
W tym roku akademickim przyjechałam do Poznania na studia mgr. Wcześniej studiując w Toruniu spotkałam grupę cudownych ludzi. Byli oni z Międzynarodowego Wolontariatu Don Bosko. W nowym dla mnie mieście szukałam też takiej grupy i znalazłam. Początkowo obawiałam się dołączyć do niej. Jednak bać się nie ma czego. SWM to bardzo otwarta grupa ludzi, która bardzo szybko mnie przyjęła jako swoją;) Więc w SWM-ie w Poznaniu jestem od marca tego roku a z wolontariatem misyjnym mam do czynienia od 2006 roku. Nie mam żadnej konkretnej funkcji w wolontariacie ale jak potrzebna jest jakaś pomoc w animacjach z dziećmi to zawsze jestem chętna bo uwielbiam pracę z nimi. Byłam już na wyjeździe miesięcznym w Obwodzie Kaliningradzkim. Na co dzień studiuje a poza tym interesuje mnie bardzo sport, zwłaszcza piłka nożna. Lubię i grać i kibicować. Uwielbiam też długie spacery. Chciałabym w przyszłości wyjechać na roczną misję ale co mnie czeka to czas i Bóg mi pokaże.
Emilia Wojtczak
Pierwszy raz trafiłam do SWM w listopadzie 2010 r. Temat misji był mi zawsze bliski, ale w gonitwie studiów, pracy i wyjazdów to pragnienie na chwile przygasło. Ostatni rok studiów sprawił jednak, że wiele zmieniło się w moim życiu... przede wszystkim zaczęłam szukać wspólnoty, z którą mogłabym wprowadzić do naszego świata choć mały promyk dobra;) Znalazłam! Kiedy pierwszy raz trafiłam na Pszczelną 20 od razu poczułam się jak w grupie dobrych przyjaciół! ciasteczka, herbatka, śmiech, ale przede wszystkim energia, zaangażowanie, pasja do wspólnego działania i modlitwa. Od samego początku zostałam zaangażowana w promocje wolontariatu, organizacje gwiazdki misyjnej i animacje dla dzieci w szpitalach. Teraz już nie wyobrażam sobie tygodnia bez spotkania z moimi misyjnymi przyjaciółmi :) W tym roku zakończyłam swoja studencką przygodę zmieniając status na: absolwentka pedagogiki. Obecnie przygotowuje się do miesięcznego wyjazdu na misję do Jerozolimy, gdzie wraz z innymi wolontariuszami będziemy pracować z palestyńskimi dziećmi z sierocińca sióstr Elżbietanek na Górze Oliwnej. Oddaje ten wyjazd Panu licząc, że przyniesie on piękne owoce :)
Magda Matczak
Z SWM „Młodzi Światu” jestem związana od 2009 roku kiedy to wróciłam do Polski ze studiów zagranicznych i zaczęłam poszukiwać dla siebie dobrego miejsca we wspólnocie. Wcześniej byłam związana z wolontariatem raczej z doskoku – na różne akcje jak np. Orawa, jednak po powrocie zaczęłam angażować się na poważnie. Z wykształcenia jestem archeologiem i historykiem, więc pracując w zawodzie stykam się raczej z tym, co już martwe. To co podoba mi się w SWM to praca z ludźmi i dla ludzi. Niesamowite jest to, że ludzie chcą poświęcać swój wolny czas, aby dawać siebie innym. Tutaj spotkałam się z otwartością, entuzjazmem, poczuciem bycia potrzebną. W związku z tym ze spotkań czerpię dużo pozytywnej energii!!!W te wakacje wybieram się krótkoterminowy wolontariat do Freetown w Sierra Leone, gdzie będę zajmować się organizacją czasu wolnego dla dzieci w ramach półkolonii.
Marta Tomczak
Moja przygoda z SWM rozpoczęła niedługo po rozpoczęciu mojego pierwszego semestru na studiach. Grupę wolontariuszy na Pszczelnej znalazłam serfując po internecie. Na pierwszym spotkaniu, w jakim uczestniczyłam, wolontariusze omawiali przebieg spotkanie z dziećmi w szpitalu oraz nadchodzący co miesięczny wyjazd do Krakowa. Otwarte serca, entuzjazm i energia wolontariuszy spowodowały, że z tęsknotą wyczekiwałam wtorkowych wieczorów. Z czasem także i ja już nie nieśmiało zaczęłam zastanawiać się nad wyjazdem na misję. Mam nadzieję, że któregoś dnia w mojej przyszłości będzie to możliwe. Obecnie cieszę się moim Erasmusowym życiem na Sycylii. Pewnie niebawem do Was powrócę z nową dawką energii!