O Wolontariacie

SALEZJAŃKI WOLONTARIAT MISYJNY MŁODZI ŚWIATU to organizacja pozarządowa zrzeszająca młodych ludzi, którzy pragną podzielić się częścią swojego życia z najbardziej potrzebującymi. Od 2004 roku stowarzyszenie jest organizacją pożytku publicznego. Nasz poznański oddział swoją formalną działalność rozpoczął 4. grudnia 2008 r. 

Misja stowarzyszenia to przede wszystkim wyjście naprzeciw światowym zaniedbaniom poprzez pomoc najuboższym i najbardziej potrzebującym, zwłaszcza dzieciom i młodzieży, pochodzącym z krajów Globalnego Południa. Zrzeszając ludzi dobrej woli, w duchu miłości i solidarności, młodzi wolontariusze biorą pod opiekę tych, którzy znaleźli się na marginesie społeczeństwa. Dzielą się ze światem tym co w nich najlepsze – młodością, radością, spontanicznością, uśmiechem, swoim czasem, modlitwą oraz swoją pracą.

CO JEST DLA NAS WAŻNE 

Ludzie

Nasz zespół tworzą wspaniali, energiczni i charyzmatyczni młodzi ludzie – w różnym wieku, na różnych etapach kształcenia i o rozmaitych zainteresowaniach. Razem z ks. Bosko pragniemy działać na rzecz misji i Pana Boga.

Herbat

Każde wspólne dzieło powstaje przy kubku ciepłej  herbaty i w twórczej, niepozbawionej humoru i radości, atmosferze. Z wielką radością przyjmujemy każdą nową osobę, czekamy na kolejne, bo im jest nas więcej, tym wzrasta szansa na efektywne działanie, kolejne pomysły i następne akcje.

Formacja

Przygotowania te odbywają się w dwóch wymiarach: merytoryczno-praktycznym i duchowym. Pozwalają one na pełne przygotowanie się do tak ważnego wydarzenia w życiu każdego wolontariusza misyjnego, jakim jest niesienie Słowa Bożego aż po krańce ziemi.

„Być radosnym, dobrze czynić
i wróblom pozwolić ćwierkać – to najlepsza filozofia.”
~ Jan Bosko

NASZ PATRON – JAN BOSKO


Urodził się w małej wiosce Becchi dziś zwanej Colle Don Bosco 40 km od Turynu we włoskim Piemoncie 16.08.1815r. W wieku 2 lat Jan Bosco stracił ojca Franciszka i odtąd wychowywała go owdowiała matka Małgorzata. Miał dwóch starszych braci z pierwszego małżeństwa. W wieku przedszkolnym musiał pomagać w gospodarstwie pasąc owce na okolicznych wzgórzach. Niemal od dzieciństwa stykał się z ciężką pracą fizyczną, która podejmował by pomóc matce w utrzymaniu dwóch braci oraz by zarobić na swoją naukę.

PIERWSZY PROROCZY SEN:
Jan Bosko miał go już w wieku 9 lat. Wtedy to po raz pierwszy została mu objawiona przyszła misja.
Na ogromnej łące zobaczył wielu chłopców, z których jedni bawili się, drudzy śmiali się, inni zaś przeklinali. Jaś rzucił się na tych ostatnich z krzykiem i pięściami, chcąc ich uciszyć. Wtedy ukazał mu się Mężczyzna, szlachetnie odziany, z jaśniejącą twarzą, kazał mu stanąć na czele tej gromady mówiąc: Nie biciem, ale łagodnością i miłością będziesz musiał pozyskać sobie nowych przyjaciół. Jaś poczuł się całkowicie niezdolny do wykonania zadania, ale Mężczyzna dał mu Nauczycielkę, pod której przewodnictwem miał stać się mądry, bez której wszelka wiedza jest głupotą. Tu odsłania się pierwszy i może najistotniejszy rys tajemnicy księdza Bosko, czyli całkowite zaufanie i zawierzenie Maryi. To Ona w snach oprowadza go po tajemnicach życia duchowego. Ona też w tym pierwszym śnie pokazuje mu stado dzikich zwierząt, mówiąc, że to, co za chwile stanie się z tymi zwierzętami, on musi uczynić dla Jej dzieci – jego przyszłych podopiecznych. I oto dzikie kozły, psy, koty i niedźwiedzie przemieniają się w potulne i łagodne baranki.

MŁODZIEŃCZE LATA:
Jan Bosko miał go już w wieku 9 lat. Wtedy to po raz pierwszy została mu objawiona przyszła misja.
Na ogromnej łące zobaczył wielu chłopców, z których jedni bawili się, drudzy śmiali się, inni zaś przeklinali. Jaś rzucił się na tych ostatnich z krzykiem i pięściami, chcąc ich uciszyć. Wtedy ukazał mu się Mężczyzna, szlachetnie odziany, z jaśniejącą twarzą, kazał mu stanąć na czele tej gromady mówiąc: Nie biciem, ale łagodnością i miłością będziesz musiał pozyskać sobie nowych przyjaciół. Jaś poczuł się całkowicie niezdolny do wykonania zadania, ale Mężczyzna dał mu Nauczycielkę, pod której przewodnictwem miał stać się mądry, bez której wszelka wiedza jest głupotą. Tu odsłania się pierwszy i może najistotniejszy rys tajemnicy księdza Bosko, czyli całkowite zaufanie i zawierzenie Maryi. To Ona w snach oprowadza go po tajemnicach życia duchowego. Ona też w tym pierwszym śnie pokazuje mu stado dzikich zwierząt, mówiąc, że to, co za chwile stanie się z tymi zwierzętami, on musi uczynić dla Jej dzieci – jego przyszłych podopiecznych. I oto dzikie kozły, psy, koty i niedźwiedzie przemieniają się w potulne i łagodne baranki.

TOWARZYSTWO WESOŁOŚCI:
Założył w Chieri Towarzystwo Wesołości, które proponowało powstrzymanie się od tego wszystkiego, co nie było godne chrześcijanina, skrupulatne wypełnianie obowiązków i poszukiwanie radości.
Aby opłacić studia teologiczne w Turynie pracował ciężko każdego wieczoru imając się różnych zajęć: był krawcem, kowalem, stolarzem i pracownikiem jeszcze wielu innych zawodów. Tu spotkał się z księdzem Józefem Cafasso, który został jego spowiednikiem przewodnikiem duchowym i nauczycielem.
Józefowi Cafasso zawdzięczał siłę charakteru, zdolność do wszelkiego wysiłku i cnotę pracowitości, którą zadziwiał współczesnych.

PRZYJĘCIE ŚWIĘCEŃ KAPŁAŃSKICH:

W 1841r. otrzymał święcenia kapłańskie. Po tym zapoczątkował swoje dzieło, ale przez 5 lat jego oratorium nie miało stałego miejsca, a chłopcy przyciągani wesołością i perspektywą posiłku wszędzie za nim podążali. Pomoc opuszczonej ubogiej młodzieży prowadził w charakterze zabawy, prowadził katechezy, rozmawiał z wychowankami.

PIERWSZE ORATORIUM i ZAŁOŻENIE WSPÓLNOTY SALEZJAŃSKIEJ:
Pierwsze oratorium to rodzaj świetlicy dla młodych ludzi, powstało na Valdocco na przedmieściach Turynu, poświęcone św. Franciszkowi Salezemu, od którego wzięły nazwę późniejsze dzieła księdza Bosko zwane salezjańskimi. Ksiądz Bosko żywił wielki podziw dla ducha św. Franciszka Salezego.
Dla chłopców starał się o jedzenie, ubranie, godziwą prace co nie było łatwe w przeludnionych miastach północnej Italii, przeżywających narodziny przemysłu.
Działalność ta doprowadziła do założenia wspólnoty zakonnej tzw. POBOŻNEGO TOWARZYSTWA ŚW. FRANCISZKA SALEZEGO, które miało prowadzić utworzone przez Jana instytucje wychowawczo charytatywne.

DZIAŁALNOŚĆ SALEZJANÓW:
Ksiądz Bosko nie posiadając niczego powołał do życia wielkie dzieło, które do dziś wprawia w zdumienie i będzie wprawiało przez przyszłe stulecia. Działalność Salezjanów rozprzestrzeniła się na cały świat, a zakładane przez nich instytucje obejmowały szkoły wszystkich stopni, szkoły rolnicze i handlowe, szpitale. Wraz z rozbudową szkół powstawała także konieczność utworzenia pomieszczeń mieszkalnych dla młodzieży bezdomnej i żyjącej w nędzy. Ks. Bosko otwierał więc internaty, w których młodzi mogli spać, jeść i otrzymywać odzienie. Przyczyniło się to w znacznym stopniu do powstania stabilnej grupy, która pozwalała się łatwiej organizować, niż stale zmieniający się goście oratorium. O to właśnie chodziło księdzu Bosko. Liczba podopiecznych stale wzrastała. Pod koniec życia księdza liczba ta wynosiła aż 300 tysięcy.
Nie zapomniano też o potrzebach dziewcząt. W 1872r. wraz z wieśniaczką z okolic Genui św. Marią Dominiką Mazzarello zmarłą w 1881 i kanonizowaną w 1951r. zainicjował prowadzenie podobnej działalności wśród dziewcząt. Nazwał je Zgromadzenie Córek Maryi WSPOMOŻYCIELKI WIERNYCH – Salezjanki. Kształciło ono młodzież żeńską.
Życie świętego usiane było pracami realizowanymi z zapałem, odwagą, szerokimi horyzontami w myśl hasła WSZYSTKO Z MIŁOŚCI, NIC NA SIŁĘ.

„Aby czynić dobro, trzeba mieć odrobinę odwagi, być gotowym na zniesienie każdego upokorzenia i nigdy nikogo nie upokarzać, być zawsze życzliwym.”